Jak nie stać się ofiarą oszustów i agresorów w sieci

W Internecie można spotkać najróżniejszych ludzi. Zdecydowanie nie wszyscy z nich odznaczać się będą przyjaznym nastawieniem i dobrymi intencjami. Wielu z nich nie ma skrupułów w korzystaniu z cudzych pieniędzy, w niewybrednych żartach czy po prostu w zepsuciu nastroju. Jak zatem w tej olbrzymiej ludzkiej masie wyłowić właśnie tych, którzy chcą zaszkodzić?

Aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, należy być maksymalnie ostrożnym i przestrzegać zasad bezpieczeństwa w sieci. Pamiętaj: nigdy nie możesz być pewny osoby, której nie znasz osobiście. Dlatego (…) brak zaufania do jakiegokolwiek nowego znajomego, jest w pełni uzasadniony. Nie udostępniaj żadnych informacji o sobie – dotyczy to zwłaszcza numerów rachunków bankowych, danych kontaktowych i personalnych. Im mniej będzie o tobie wiedzieć złoczyńca, tym mniej będzie mógł zrobić. Nie przyjmuj od nieznajomych ludzi żadnych plików i tym bardziej nie instaluj ich na komputerze. Przesłana „zabawka” może okazać się wirusem, który spowoduje niemało kłopotów.

Nie bierz wszystkich słów swoich rozmówców w sieci za dobrą monetę. Wiadomości typu: „przelej mi natychmiast trochę pieniędzy na konto, ja potem oddam” czy „zadzwoń do mnie na taki numer” w 100% przypadków będą oszustwem. Nie warto także klikać linków, nawet jeśli miałyby to być czyjeś zdjęcia. W najlepszym wypadku pod tym adresem pojawi się reklama lub pornografia, w gorszym – pod ich przykrywką dostaniesz jeszcze w prezencie wirusa.

Podczas zakupów w Internecie należy być nadzwyczajnie ostrożnym. Dokładnie zapoznaj się z witryną sklepu i możliwościami przekazania środków pieniężnych. Przejrzyj komentarze innych klientów i sprawdź czarne listy w sieci. W żadnym wypadku nie kupuj towarów o wątpliwej proweniencji typu: „jak korzystać z telefonu komórkowego za darmo”. Pod takimi ogłoszeniami zazwyczaj kryje się zwyczajne oszustwo, i nie tylko nie będziesz mógł „korzystać z telefonu komórkowego za darmo”, ale i otrzymać swoich pieniędzy z powrotem.

Najlepiej nie rozpoczynać dyskusji ze spamerami – najczęściej takimi mailingami zajmuje się robot.

Prócz różnej maści oszustów, można w sieci spotkać także internetowych chamów i forumowych trolli, których główną rozrywką jest prowokowanie swoich rozmówców w sieci.

Dlaczego to robią? Aby świetnie się bawić, widząc negatywne reakcje innych ludzi. Tacy użytkownicy celowo starają się wywołać konflikt i wywołać emocjonalną reakcję rozmówcy w sieci. Najczęściej zajmują się tym ludzie mający kompleks niższości, których inni obrażają w prawdziwym życiu – i dlatego próbują oni odegrać się w sieci. Anonimowość w Internecie pozwala im wyobrazić sobie, że są zupełnie innymi ludźmi, i – co najważniejsze – być przekonanymi o swojej bezkarności. Dlatego mogą pozwolić sobie na pisanie i robienie takich rzeczy, których w prawdziwym życiu nie zaryzykowaliby nigdy w obecności oponenta. Z powodu anonimowości i niedostępności, obrażanie czy prowokowanie innych ludzi, którzy nie będą mogli za to dać im po głowie, wydaje się zabawnym zajęciem.

Jak pokazuje praktyka, ponad połowa internetowych chamów to dzieci, nudzące się w Internecie lub mające problemy w komunikacji z rówieśnikami. Jednak zdarzają się i dorośli, profesjonalni skandaliści, dla których wyprowadzenie z równowagi wirtualnego przeciwnika jest swojego rodzaju sztuką. Internetowych chamów można spotkać w każdym kącie sieci: na czatach, komunikatorach, w serwisach społecznościowych i randkowych, na forach, a nawet w poczcie elektronicznej. Fani trollingu w wirtualnej rzeczywistości są praktycznie w dowolnym miejscu. Należy umieć odróżnić ich od normalnych rozmówców, aby daremnie nie tracić czasu i nerwów.

Jeśli zauważysz, że ktoś zachowuje się grubiańsko w stosunku do ciebie, prowokuje kłótnię lub celowo złości, najlepszą z możliwych decyzji będzie zakończenie rozmowy lub ignorowanie wiadomości od danego użytkownika. W serwisach społecznościowych i na forach w rozwiązaniu podobnych problemów pomóc mogą moderatorzy.

Tym nie mniej, nie należy myśleć, że wszyscy obywatele Internetu są łotrami, próbującymi ci zaszkodzić – pośród nich jest naprawdę mnóstwo interesujących, wrażliwych ludzi, którzy mogą stać się prawdziwymi przyjaciółmi. Po prostu w Internecie najlepiej działa stara zasada: „ufaj, ale sprawdzaj” – i jej stosowanie zazwyczaj się opłaca.

Podczas komunikacji w sieci należy być ostrożnym i nie należy nabierać się na sztuczki nieżyczliwych. Należy także koniecznie opowiedzieć dzieciom o niebezpieczeństwach tego rodzaju i sposobach walki z nimi.